|
|
|
|
Przeciw
laurkom
STANISŁAW BAJ - bo o nim dziś mówimy - artysta wykształcony w wielkim
mieście, nie odrywa twórczych myśli od swoich korzeni. Poznając
nowe wartości niesione przez życie miejskie, tym bardziej docenia
naturalne i rzeczywiste problemy wsi. Sprawia wrażenie człowieka
raz na zawsze zaszczepionego przeciw złudnym wartościom miejskiej
cywilizacji, przeciw lukrowaniu rzeczywistości, przedstawianiu natury
za pośrednictwem "telewizyjnych" obrazów, przeciw czerpaniu wrażeń
twórczych bardziej z teorii ni·li z życia. Jest - jak mówi o sobie
- przeciwny laurkom.
Autentyzm wsi na obrazach Baja wzmaga się poprzez ich związek z
naturą, wszystkie problemy są tu namacalne -dlatego tak bardzo warte
poznania i artystycznej interpretacji. Myślę, że to poprzez kontrast
z manierami miasta, Baj tak szczególnie silnie odczuwa podstawową
treść życia wiejskiego. Jego dynamizm twórczy i wnikliwa inteligencja
łączą się z tak zwanym "chłopskim rozumem", zawsze trafiającym w
sedno. Szukając prawdy o istocie życia, artysta wykształcony w pracowniach
profesorów: Byliny, Sienieckiego i Maciąga w sposób autentyczny
czerpie wrażenia z miejsca swego pochodzenia i rozbudowuje warsztat.
Dziś zresztą przekazuje już swą wiedzę młodszym od siebie.
Stanisław Baj maluje dla nas wieś i jej trudne problemy, wynikłe
z nierównowagi praw naturalnych i cywilizacji, która naturze prawdziwie
służyć nie potrafi. Niejednokrotnie estetyka "miejska" ocenia jako
brzydkie to, co przez swój autentyzm jest piękne i mądre, pouczające
i prawdziwe. A właśnie te wartości stały się polem twórczości Stanisława
Baja.
IZABELLA KULCZYŃSKA
Uroda, Nr 5, 1987 |

|